projektory ekrany Wrocław kino domowe multiroom, kino domowe Subskrybuj kanał RSS CINEMATICinstalacje av kina multiroom instalacja kina domowego Wrocław
instalacja audio-wizualna

Podaj nam swój adres e-mail jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach:  

 USHER CP-6311 - AudioVideo



Najmniejsze Ushery z serii 6 przygniatają swych rywali solidnością i gabarytami, oferując również żywy, przestrzenny dźwięk bardzo wysokiego kalibru.

autor: Filip Kulpa

W odróżnieniu od wielu dalekowschodnich producentów sprzętu hi-fi i high-end, oferujących zaskakująco dobre produkty w przystępnych cenach, Usher jest firmą dobrze okrzepłą na światowym rynku audio. Korzenie tej marki sięgają małego sklepu specjalistycznego, powstałego w 1972 roku w środkowym Tajwanie. Właścicielem firmy jest Lien-Shui Tsai. Znaczny wkład w konstrukcje głośnikowe ma Joe DAppolito, który opracował m.in. zestawy serii Compass i X.

Ostatnim osiągnięciem Ushera, będącego również producentem własnych głośników, jest kopułka wysokotonowa z tlenku berylu (BeO), zastosowana w ostatnio zmodernizowanej serii Dancer oraz w superkolumnach tubowych D2.

Do najbardziej popularnych i odnoszących niemały sukces na świecie Usherów należy seria 6. O tym, że są to więcej niż udane kolumny, przekonał nas szczytowy model, CP-6381, wyróżniony w Plebiscycie Złote Ucho jako „Produkt high-end roku 2005”. Tym bardziej byliśmy ciekawi możliwości najmniejszych szóstek.

 

BUDOWA
Najprościej rzecz ujmując, CP-6311 są pomniejszoną wersją wspomnianej kolumny 6381. Obudowy mają identyczną szerokość (26,5 cm), ale są niższe (o 17 cm) i płytsze (o 9). Nadal jednak pokaźne i – podobnie jak w droższym modelu – silnie odchylone do tyłu, co ma na celu fizyczne wyrównanie faz akustycznych głośników wysokotonowego i nisko-średniotonowego. Spowodowało to odsunięcie środka ciężkości kolumn do tyłu. Wzorem dwóch droższych modeli, zastosowano duży żeliwny cokół, w który możemy wkręcić 4 masywne mosiężne stożki. Nawet bez nich kolumny są wyjątkowo stabilne, ale zajmują bardzo dużo miejsca na podłodze (35 x 64 cm). Ushery raczej nie zyskają aprobaty u pań – są najmniej ustawne w grupie testowanych kolumn.

Wraz z cokołami ważą ponad dwa razy więcej (39 kg) niż Dynaudio Audience 72SE. A można je jeszcze dociążyć śrutem lub piaskiem. Podobno warto.

Charakterystycznym akcentem stylistycznym są drewniane boczki o grubości 20 mm, doklejone w górnej części ścianek bocznych. Uwagę zwraca również wysunięcie głośnika wysokotonowego poza główny korpus obudowy. Oś głośnika wypada dokładnie na jej krawędzi. Rozwiązanie to ma na celu zredukowanie dyfrakcji fal dźwiękowych na obudowie. W tym miejscu nasuwa się porównanie z rozwiązaniem propagowanym przez B&W – tubą wysokotonową Nautilus, w uproszczonej wersji stosowaną w kolumnach 704. W brytyjskich zestawach obudowa kopułki jest, po pierwsze, węższa (co jest pożądane), po drugie, jej kontakt z dolną częścią korpusu kolumn został zminimalizowany. Teoretycznie więc jest to rozwiązanie doskonalsze.

W przeciwieństwie do droższych braci, CP-6311 są kolumnami dwudrożnymi, i to jednymi z nielicznych na rynku o tak pokaźnych gabarytach i wadze. Kuracja odchudzająca sprawiła, że najmniejsze szóstki stały się znacznie poręczniejsze, chociaż nadal mamy do czynienia z dużymi kolumnami. Zastosowane głośniki pochodzą z droższych modeli serii 6, spotykane są również w kilku innych konstrukcjach Ushera. Mogą je także nabyć hobbiści-amatorzy. W potocznej opinii, są to klony głośników duńskiego Scan-Speaka (18W8545 i D2905). Dostawca węglowych membran jest wspólny dla obydwu producentów, wiele podobieństw dotyczy również konstrukcji mechanicznej głośników (chassis, magnesy). Są też i różnice (jak chociażby brak systemu Symmetric Drive), objawiające się nieco innymi parametrami i brzmieniem. Nie są odosobnione opinie, że przetworniki Ushera – choć tańsze od „oryginałów” – brzmią lepiej. Przyznaję, że opinie te nie są bezpodstawne.

Jednostka nisko-średniotonowa 8945A ma średnicę 18 cm, potężny 12-cm magnes i nieregularną membranę z celulozy zmieszanej z włóknami węglowymi. Jest to głośnik dedykowany do układów dwudrożnych i umożliwia odtwarzanie niskiego basu w obudowie basrefleks (częstotliwość rezonansowa 35 Hz, duża amplituda liniowej pracy ±6 mm). Producent podaje dolną granicę pasma jako imponujące 34 Hz przy spadku -3 dB, co byłoby wynikiem znakomitym dla kolumny dwudrożnej o przyzwoitej efektywności. Zmierzona wartość modułu impedancji w krytycznym zakresie poniżej 200 Hz nie spada poniżej 7 Ω, co pozostaje w całkowitej zgodzie z deklaracjami wytwórcy (8-omowa impedancja znamionowa). Wysokie tony odtwarza 28-mm kopułka jedwabna 9950-20. Jest to solidnie wykonany przetwornik z grubym metalowym kołnierzem mocującym i pokaźnym układem magnetycznym, chłodzony ferrofluidem. Punkt podziału zwrotnicy ustalono nieco niżej niż w CP-6381 – na 2350 Hz. Wbrew temu, co może sugerować sposób mocowania tweetera, nie pracuje on we własnej komorze, wydzielonej wewnątrz głównej obudowy. Półkopuła jest akustycznie połączona z całą objętością skrzynki, którą ogranicza jedynie komora balastowa na spodzie obudowy, tuż poniżej zdublowanych terminali głośnikowych. Te są bardzo dobrej jakości: przypominają wyroby WBT.

Wnętrze kolumn zostało obficie wytłumione filcem i pianką. Zwrotnica ma postać dwóch płytek, umieszczonych tuż za głośnikami, w górnej części obudowy. Jedna zawiera filtr dolnoprzepustowy (3. rzędu, złożony z dwóch, oddalonych od siebie cewek powietrznych i kondensatora polipropylenowego), druga – górnoprzepustowy (również 3. rzędu, bez obwodów korekcyjnych). Do jakości montażu i zastosowanych komponentów nie można mieć zastrzeżeń. CP-6311 są klasycznym basrefleksem wentylowanym do tyłu. Ujście portu nie zostało wyprofilowane. Wewnętrzna powierzchnia tunelu jest lekko chropowata w jego głębszej części, wskutek nieidealnego nałożenia lakieru. Cechy te mają (słyszalny) wpływ na głośność (turbulencje) prze pływającego powietrza.

W recenzjach poprzednio testowanych kolumn Ushera zawsze podkreślałem bardzo wysoką jakość wykonania, dorównującą produktom europejskim i amerykańskim, a niejednokrotnie – znacznie lepszą. Tak jest i tym razem. Spasowanie frezów otworów głośnikowych z koszami jest wręcz idealne – brak jakichkolwiek widocznych szczelin. Tolerancja niczym w promie kosmicznym! Na rynkach dalekowschodnich tradycyjne, skromne okleiny i kolorystyka nie są uznawane za atrakcyjne i zapewne z tego względu tajwański producent nie oferuje tego typu wykończeń. Zamiast nich mamy możliwość wyboru spośród trzech wersji: Glossy White (biała), Glossy Silver (srebrna) i Glossy Black (czarna). Obudowy wykonane z 25-mm płyt MDF, wzmacnianych wzdłuż wszystkich ścianek krzyżującymi się poprzeczkami, pokrywa gruba warstwa lakieru w jednym z trzech wymieniowych kolorów. Najbardziej specyficzny wydaje się ten pierwszy. W oświetleniu żarowym biała perła przyjmuje delikatne zabarwienie kości słoniowej. Przyznaję, że na początku, gdy zobaczyłem te kolumny na żywo (w tej wersji), miałem skojarzenia ze szpitalem. Białe kolumny w domu to dziwactwo, które będzie pasować do niektórych tylko wnętrz, pomyślałem. Po wypakowaniu w warunkach domowych i tygodniowej eksploatacji białych Usherów zmieniłem zdanie. Na korzyść. Nie jest to wcale taka ekstrawagancja, jak mogłoby się wydawać (choć wersja czarna wygląda jednak lepiej), a ponadto białe wykończenie jest niesamowicie praktyczne – kurz można ścierać dosłownie raz na miesiąc, poza tym na lakierze nie widać żadnych rys (a trzeba przyznać, że powłoka jest odporna za zadrapania).

 

BRZMIENIE
Włączenie Usherów w referencyjny tor odsłuchowy od razu potwierdziło duży kunszt konstruktorów (czyżby znów Joe DAppolito?). Słychać, że w ich pracy nie ma miejsca na wpadki i przypadki. Tym, co od razu przykuło moją uwagę, była nadspodziewanie dobra otwartość dźwięku. Byłem pozytywnie zaskoczony tym, jak czysto i żywo może brzmieć dość duży i ciężki głośnik średniotonowy w konfiguracji z miękką kopułką. Niezależnie od repertuaru muzycznego, przekaz określiłbym jako transparentny i żywy, obarczony niskim poziomem podbarwień. Czuć rzadko spotykaną swobodę artykulacji i zwiewność prezentacji. Cechy te są ewidentne zarówno przy głośnym, jak i cichym słuchaniu. Pomimo że kolumny mają umiarkowaną czułość (87 dB), nie wymagają wcale dużo watów, by energicznie i ochoczo ruszyć do pracy. Wokale, zwłaszcza żeńskie, wypadły bardzo dobrze. Jest tu rześkość, alikwoty, różnicowanie przestrzenne. Górę pasma cechują idealnie dobrane proporcje względem środka. Zakres ten brzmi słodko i zarazem bardzo detalicznie. Sopranom w CP-6311 trudno cokolwiek zarzucić, no może poza tym, że Dynaudio Audience 72SE pokazały jeszcze nieco lepsze wyrafinowanie i precyzję. Spójność dźwięków w obszarze zszycia obydwu zakresów oceniam wysoko. W dziedzinie barw uzyskano dużą ich autentyczność, aczkolwiek Ushery nie są kolumnami brzmiącymi wybitnie neutralnie. W obrębie średnicy dało się odnotować minimalne przebarwienia, nadające barwom swoistą papierowość. Fortepian Zimermana grającego koncerty fortepianowe Rachmaninowa Piano Concertos 1, 2 (Deutsche Grammophon) brzmiał chwilami nieco zbyt lekko, nieco mniej spójnie i realistycznie niż wzorcowych pod tym względem kolumn Dynaudio.

Bas jest najbardziej kontrowersyjnym, ale i ciekawym aspektem brzmienia. Tym, co budzi uznanie, zwłaszcza w kontekście 2-drożnej konstrukcji zestawów, jest jego głębia, czyli rozciągnięcie. W moim pokoju Ushery schodziły w rejony „niskich trzydziestek” (herców), a nawet poniżej. Dzięki temu, przekazanie rozmachu i skali orkiestry symfonicznej (Exotic Dances from the Opera, Reference Recordings) było zdecydowanie najlepsze w grupie. Gdybym nie wiedział, jakie kolumny grają, pomyślałbym, że mam do czynienia z konstrukcją 2,5- lub 3-drożną. Oczywiście cudów nie ma i niskie zestrojenie basrefleksu ma określone konsekwencje dla dynamiki, subiektywne postrzeganej szybkości i siły uderzenia niskich tonów. Najoględniej rzecz ujmując, motoryczność i dynamika niskich tonów nie porażają. Miłośnicy popisów na basie elektrycznym Marcusa Millera będą zawiedzeni – pod tym względem zarówno B&W, jak i Dynaudio oferują (to zaskoczenie!) oferują bardziej zdecydowane wykop i puls. Oczywiście za cenę podbicia średniego podzakresu. Specyfika basu Usherów polega na tym, że zmienia on swoje oblicze w zależności od słuchanej płyty, a nawet nagrania. W nagraniach obfitujących w niski, a nawet średni bas Ushery wypadały znacznie ciekawiej od swoich rywali, tworząc solidny fundament, tzw. mięso. Tak było np. w nagraniu Rampage (płyta The Sun dont lie Marcusa Millera). Dwa numery wcześniej, w utworze Panther, zastanawiałem się, gdzie się podziały krótkie, szarpane dźwięki i punktowy „beat”. Kontrabas brzmi poprzez CP-6311 dość okrągło i ciepło, ale przydałoby się więcej sprężystości i napięcia. Subiektywna miękkość niskich tonów jest skutkiem lekkiego wycofania wyższego basu; miałem wrażenie, że efekt ten rozciąga się również na niską średnicę, co dało się odnotować na muzyce fortepianowej. Żeby jeszcze bardziej zagmatwać ten opis, dodam, że pozytywem opisywanego stanu rzeczy może być przyjazne układanie się niskich tonów w wielu pomieszczeniach cierpiących na rezonanse w zakresie 80-150 Hz. Zamiast uciążliwego buczenia, mamy większą szansę usłyszeć równy bas.

Ushery rozpościerają przed słuchaczem obszerną scenę dźwiękową o doskonale zaznaczonej głębi, którą można liczyć już nie w metrach, lecz nieomal w hektarach. Jest to jeden z największych atutów tych kolumn. Takiego poziomu realizmu przestrzennego nie zaoferowały ani Bowersy, ani Dynaudio. Audiofile ceniący głęboko osadzoną i szeroką scenę będą w siódmym niebie.

 KONKLUZJA
Ushery CP-6311 to bardzo ciekawe kolumny. Przez większą część odsłuchów były moimi cichymi faworytami, pomimo że charakter niskich tonów odbiega od moich preferencji. Trudno jednak nie docenić, a wręcz nie rozkoszować się dużą, głęboką sceną dźwiękową, żywą średnicą, słodkimi, ale zarazem detalicznymi sopranami oraz... właśnie nisko schodzącym basem. Zestawy te prezentują najlepszą w teście „wartość materiałową” i są perfekcyjnie wykonane. Mankamentem natury praktycznej są ich znaczne gabaryty, a ściślej – bardzo duże cokoły. Z technicznego punktu widzenia, są to kolumny łatwe do wysterowania (8-omowa impedancja bez głębokich minimów, niezła efektywność), ale – ze względu na swą przezroczystość – dość wrażliwe na dobór wzmacniacza. Osobiście optował bym za dobrze kontrolującym głośniki tranzystorem o gładko brzmiącej średnicy i górze pasma.




sim2 multi-room
Projektory Wrocław
ekrany multiroom Wrocław Projektory
ekrany
projektor wrocław
Wrocław instalacje, kino domowe
.: programowanie & grafika: e-technologie.pl
Cinematic Wrocław - doskonała oferta na projektor, kino domowe i multiroom.